Pieszo z WATu do Santiago de Composteli

13.09.2019

György Megyeri (61 lat) ukończył studia na Wydziale Cybernetyki w 1982 roku i jest członkiem Stowarzyszenia Węgierskich Absolwentów WAT.

Od 2004 roku pielgrzymuje na trasie Świętego Jakuba natomiast w tym roku uznał, że rozpocznie swoją pielgrzymkę z Warszawy od swojego Alma Mater do Hiszpańskiego Santiago de Composteli. Pielgrzymkę rozpoczął wyruszając spod głównego budynku Wojskowej Akademii Technicznej, gdzie po krótkiej wizycie rozpoczął swoją prawie czteromiesięczną pielgrzymkę.

Już 24 razy przeszedł trasę do grobu Świętego Jakuba w ciągu 15 lat. W tym roku rozpoczął swoją pielgrzymkę 24 kwietnia 2019 roku w dniu święta Świętego Jerzego na Węgrzech – György po polsku Jerzy. Jego droga prowadziła przez Rokitno, Błonie, Niepokalanów, Guzów, Miedniewice, Skierniewice i dalej w kierunku Częstochowy skąd przez najstarszy trakt – Via Regia – włączył się do sieci europejskich dróg świętego Jakuba. Na swojej trasie napotkał wiele przeszkód lecz mógł zawsze liczyć na pomoc przyjaciół z Polski. Dzięki pomocy mnichów, księży i zakonnic nie musiał nigdy myśleć o spaniu pod gołym niebem.

György Megyeri, czy jak jego Polscy koledzy go nazywają Jurek, przeszedł swoją pielgrzymkę w ciągu 115 dni przechodząc 4231 km. W ciągu tych dni jedynie 4 dni odpoczywał – to oznacza że wtedy nie pokonał żadnych km w stronę swojego celu – i 13 sierpnia dotarł do grobu św. Jakuba. W 118 dniu swojej wycieczki dotarł na koniec świata do miejscowości Fisterra. Podczas swojej trasy przekroczył granicę wielu państw wśród nich były Czechy, Niemcy, i Francja. Wliczając tą pielgrzymkę György przeszedł już ponad 20 tys. km w swojej 15 letniej karierze pielgrzymowania do Santiago de Composteli.

Ciekawostką jest, że jego plecak ważył około 18 kg w zależności od ilości wody i jedzenia, w sumie zużył 4 pary butów. Średnia różnic wysokości trasy wynosiła 15 m/km, co oznacza, że trasa miałą około 65 tys. m różnicy wysokości n.p.m.

Serdecznie gratulujemy Jurkowi i życzymy w przyszłości podobnych sukcesów!

Olivér Balogh